Zielko zadba o Wasze ekrany.


Bardzo ucieszył mnie moment, w którym znalazłam ten produkt w jednym z boxów PureBeauty. Dlaczego? Bo wciąż szukam idealnego preparatu do czyszczenia ekranów. Chusteczki na dłuższą metę nie zdają rezultatów, bo wysychają, pianki z kolei jakoś mi nie pasują ze względu na sposób dozowania. Nagle wpada w moje ręce preparat w postaci delikatnej mgiełki. 



 Kilka słów przypomnienia z artykułu "unboxingowego" na temat tego preparatu:

OCZEKIWANE DZIAŁANIE: 

    🎃 Skutecznie czyści brud i plamy.
    🎃 Zapobiega osadzaniu się kurzu.
    🎃 Nie pozostawia smug.

SKŁADNIKI AKTYWNE:

    🎃 Aromat mięty.

SPOSÓB UŻYCIA:

Spryskaj powierzchnię ekranu i przetrzyj miękką szmatką do sucha.

Z przyjemnością przyznaję, że wszystkie 3 punkty odhaczyłam pozytywnie. Preparat bardzo skutecznie czyści, oczywiście nie za pierwszym pociągnięciem, ale doczyszcza nawet najbardziej nieznośne plamy po palcach na moim ekranie telefonu.


Fotografia powyżej przedstawia ekran mojego telefonu przed czyszczeniem.

Fotografia poniżej pokazuje ekran chwile po użyciu preparatu od Zielko.


Myślę, że te dwie fotki przedstawiają jego moc czyszczenia lepiej niż cokolwiek innego. Z radością polecam Wam ten preparat jeśli tak jak ja nie przepadacie za chusteczkami i piankami.


Jeśli chodzi o jego zapach natomiast, jest bardzo delikatny i zupełnie nie zapada w pamięć, co oceniam na bardzo duży plus. Dodatkowym plusem jest też fakt, że jest to wydajny produkt, jedna buteleczka starczy na bardzo dużo czystych ekranów :) 

/Em

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © LittleThingWorld , Blogger