Glow a la carte - wiosenny mood.

 


Mixa i Garnier, zaczynam się do nich przyzwyczajać - może odrobinę za bardzo? Oczywiście żartuję wiosna zagościła na dobre, choć kapryśna przynajmniej w moim rejonie, więcej deszczu i chłodu niż słońca i ciepłych podrygów przed latem, ale bierzemy co jest i cieszymy się z tej odrobiny ciepełka. Przygotowując się do lata warto zadbać o to by skóra i włosy lśniły naturalnym blaskiem. Oddajmy się więc wspólnie w sezon na Piękny Glow razem z Pure Beauty.



Ostatnio go sporo wokół mnie, ale nie ma się co dziwić, to kolejny kultowy produkt marki Garnier, który zagości w niemal każdym domu, w którym gości na stałe kobieta kochająca nawilżenie. Tylko kontrolnie, dla utrwalenia przypominam, że krem-sorbet ma bardzo lekką konsystencję, która szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Jego zadaniem jest zapewnienie nawilżenia takiego, żeby nie dało się go podważyć, przy okazji odświeży i rozjaśni Twoją buzię.



Tygryski je kochają, a ja razem z nimi, płatki pod oczy to najlepsze z szybkich i skutecznych rozwiązań pielęgnacyjnych. Te garnierowe wzbogacone o 3% kompleks witaminy C, glicerynę i kwas hialuronowy nie tylko nawilżają delikatną skórę wokół oczu, ale redukują cienie i opuchliznę pod oczami, dodając skórze naturalnego glow. Płatki są bezzapachowe i przetestowane dermatologicznie. Nie wiem jak Ty ale ja aplikuję moje dziś.

Z tą esencją też pewnie nie muszę Cię zapoznawać, ale mimo wszystko gdybyście się jeszcze nie znały, to uprzedzam, że ta koleżanka w swojej formule mieści niacynamid, glicerynę, kwas salicylowi i witaminę C. Ot taki kompleks, który bardzo dobrze zadba o to by Twoje skóra naturalnie promieniała. Jeśli zaprzyjaźnisz się z tą esencją na dłużej zobaczysz na swojej buzi wyrównany koloryt, a co za tym idzie będziesz wyglądać na młodszą i pełną energii.

4. GARNIER - FRUCTIS - Spray do włosów Diamond Sleek


Z tym sprayem też się już trochę poznaliśmy i polubiliśmy. To preparat z linii Fructis (kto nie lubi fructis c'nie?), którego zadanie jest nabłyszczenie i wygładzenie naszych kosmyków. Ten przyjemniaczek nie tylko pielęgnuje, ale chroni włosy przed wysokimi temperaturami do 230 stopni. Używając go regularnie zapewnisz swojej fryzurze idealną gładkość, nabłyszczenie i zabezpieczenie przed puszeniem. 

5. MIXA - BRIGH & BRONZE - Balsam samoopalający do ciała dla jasnych i śniadych karnacji


Ten balsam to dla mnie absolutna nowość i na pewno nie omieszkam go dobrze przetestować. Jestem skrajnym bledziochem więc przyda się każda jego kropelka. Mamy tu glicerynę - do zatrzymania wody w skórze. Masło Shea, które ją odżywi oraz roślinny DHA, taki który stopniowo i delikatnie opala skórę. Nie mogę się już doczekać efektów stosowania tego balsamu, dzisiaj zaczynam się opalać! 

/Em
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © LittleThingWorld , Blogger