Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nawilzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nawilzenie. Pokaż wszystkie posty
Ujędrniający balsam na pierści od Hello! Rituals. Sprawdzamy

lipca 12, 2025

Ujędrniający balsam na pierści od Hello! Rituals. Sprawdzamy


Dość ciekawy preparat wpadł w moje łapki przy okazji przeglądu ostatniego boxa Pure Beauty, postanowiłam wziąć go pod lupę i sprawdzić jak działa. Zanim jednak przejdę do tematu, podrzucam szybką przypominajkę od producenta:

OCZEKIWANE DZIAŁANIE: 

   👙Regeneruje.
   👙Ujędrnia.
   👙Relaksuje.

SPOSÓB UŻYCIA:

Nakładaj balsam okrężnymi, masującymi ruchami na czystą, osuszoną skórę piersi. Powtarzaj dwa razy dziennie, rano i wieczorem.


Podeszłam do tego produktu bardzo pozytywnie, z resztą jak do wszystkich testów i nowych produktów, jestem w tej grupie osób, którym obietnice producenta zawsze się podobają. Słoiczek z tworzywa jest wygodny, mieści 200 ml produktu, idealnie leży w łapce. Sam balsam ma fajną konsystencję, dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Jego zapach jest całkiem przyjemny i nie czuć go cały dzień, więc dla mnie jest to ogromny plus. Stosowałam go codziennie, tak jak zalecano. Świetnie nawilża moją skórę i sprawia, że jest miła w dotyku, jeśli o ujędrnienie chodzi może jest tak minimalne, że nie zwróciłam na nie uwagi, ale najprawdopodobniej jednak do tego efektu się nie doczekałam. Mimo wszystko jeśli szukacie miłego w odczuciach nawilżacza do ciała, to propozycja jak najbardziej godna uwagi.


/Em
Dlaczego często sięgam po Miya Cosmetics?

kwietnia 11, 2023

Dlaczego często sięgam po Miya Cosmetics?


Odpowiedź jest banalnie prosta, tak zwyczajnie w świecie uwielbiam tą markę. Bazuje na naturalnych formułach, ma przepiękne opakowania, jest eco-friendly i fajnie pachnie. Ach! Oczywiście, świetnie działa z moją skórą!

Tym razem na scenę wstąpi Serum wzmacniające z fitokolagenem [5%] z linii BEAUTY.lab, które znalazłam w boxie kosmetycznym PureBeauty. Wspominałam już o tym serum 2 artykuły temu, ale pozwolę sobie przytoczyć najważniejsze cechy tego preparatu.


DZIAŁANIE:

֍ wzmacnia barierę ochronną skóry, wspomaga jej odnowę i odbudowuje
֍ poprawia kondycję i wygląd skóry
֍ nawilża, dodaje blasku i uelastycznia skórę

SPOSÓB UŻYCIA: 

Rano/wieczorem po oczyszczeniu skóry wmasuj 3-4 krople serum w skórę twarzy, dekoltu, okolice oczu. Następnie nałóż krem/olejek. Możesz też dodać serum bezpośrednio do kremu. Lekka formuła szybko się wchłania, nie zapycha porów.

KLUCZOWE SKŁADNIKI:

֍ Fitokolagen akacjowy [5%]
֍ Niacynamid
֍ Hydrolat z kwiatów czarnego bzu
֍ Kompleks Detoxi-Look® (ekstrakt z kocanki włoskiej i kwiatów stokrotki)
֍ Inulina

Zastanawiam się czy lubicie preparaty zamknięte w szklanych buteleczkach z pipetą zamiast atomizera. Ja uwielbiam, o ile pipeta działa (bywa różnie). W tym przypadku oczywiście się nie zawiodłam, działa bez zarzutu i zdecydowanie robi swoje. Buteleczka jest nieduża, ale pojemna, a preparat ma bardzo wodnistą i delikatną konsystencję (moją ulubioną - ponownie). Możecie nazwać mnie ignorantką, bo nie zwracam uwagi na to, że producent nie wywiązuje się z obietnic danych do danego preparatu, ale prawda jest taka, że kosmetyk wybieram nie dla kompleksowego działania, bo w nie po prostu nie wierzę. To trochę tak jak z lekami, jeżeli jakiś lek działa na wszystko to zazwyczaj nie działa na nic, albo ledwo.

Dlatego nie oczekuję od danego kosmetyku, że zauważę wszystkie zmiany na każdej płaszczyźnie jego działania. Inna sprawa, że każda z nas ma inną cerę, pH, inaczej przyjmujemy różne składniki aktywne, inaczej one wpływają na naszą skórę. Na jedną z nas zadziała kwas hialuronowy, a druga będzie go miała tyle, że nie zauważy zmian, proste.

Dlatego skupiam się na działaniu kosmetyku na mnie i tylko na mnie. Czytałam różne recenzje tego serum i bardzo wiele mówiło właśnie o tym, że serum tylko ładnie pachnie i tylko nawilża. No cóż, ja się z tym nie zgodzę. 

Dla mnie ten preparat jest cudowną "esencją" kojąco-łagodzącą podrażnienia. Jest stworzony dla skóry wrażliwej, a nawet bardzo wrażliwej. Nawilża, to jasne, ale poza tym zauważyłam delikatne wygładzenie (nie oczekiwałam cudów antyagingowych). 

Nie wyobrażam sobie mojej skóry bez tego ukojenia jakie daje mi ta cudowna wodnista konsystencja (notabene bardzo wydajna, wbrew opiniom w internetach). Myślę, że wydajność jest uwarunkowana tym jak bardzo nasza skóra jest nienawodniona, więc jeżeli jesteś posiadaczką super suchej skóry, to serum będzie mniej wydajne (logiczne, jak dla mnie). To co wręcz uwielbiam w tej wodnistej konsystencji jest fakt, że serum po prostu błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia żadnych nieprzyjemnych doznań na skórze. Wisienka na torcie? Oczywiście! ZAPACH!

/Em


Copyright © LittleThingWorld , Blogger