Beauty Academy, czyli pielęgnacja na szóstkę z Pure Beauty, Garnier i Mixa.


Wrzesień nieodłącznie kojarzy się z powrotem do szkoły, ale spokojnie, w Beauty Academy od Garnier i Mixa nikt nie będzie robił niezapowiedzianej kartkówki ze składów INCI ani odpytywał przy tablicy z kolejności nakładania kosmetyków.

Idea tego zestawu jest znacznie przyjemniejsza: pielęgnacja ma być prosta, skuteczna i niewymagająca studiowania podręcznika obsługi własnej skóry oraz włosów. W pudełku znalazło się więc kilka dobrze znanych kosmetycznych hitów, ale są też trzy nowości, którym zdecydowanie warto przyjrzeć się bliżej. Czas zatem otworzyć Beauty Academy i sprawdzić, które produkty zasłużą na szóstkę, a przy których być może potrzebna będzie mała poprawka.

1. GARNIER FRUCTIS - szampon Sleek & Shine - nowość


Jeśli włosy mają tendencję do puszenia się i przy pierwszym spotkaniu z wilgocią postanawiają rozpocząć własne, niezależne życie, Garnier Fructis Sleek & Shine ma pomóc przywołać je do porządku. Szampon przeznaczony jest właśnie do włosów niesfornych i puszących się, a jego zadaniem jest wygładzenie włókien, nadanie im miękkości oraz wyraźnego blasku.

W formule znalazły się roślinna keratyna, która otula włosy i pomaga ograniczyć puszenie, oraz olej arganowy, odpowiadający za ich zmiękczenie i połysk. Co ciekawe, mimo nazwy sugerującej całą lekcję z wygładzania, formuła nie zawiera silikonów. Stosowanie na szczęście również nie wymaga zaliczenia egzaminu praktycznego: nałóż szampon na mokre włosy, delikatnie wmasuj w skórę głowy, spień, a następnie dokładnie spłucz. Prosto, szybko i bez wypracowania na cztery strony pod tytułem „Dlaczego moje włosy znowu się puszą?”

2. GARNIER FRUCTIS - odżywka Sleek & Shine - nowość

Skoro szampon rozpoczął lekcję dyscyplinowania włosów, Garnier Fructis Sleek & Shine w wersji odżywki przejmuje kolejną godzinę i zajmuje się tym, żeby niesforne pasma nie tylko przestały się puszyć, ale też były bardziej miękkie, gładkie i pełne blasku.

Formuła została stworzona z myślą o włosach, które szczególnie przy wilgotnej pogodzie lubią zapomnieć, że rano zostały starannie ułożone, a duet roślinnej keratyny i oleju arganowego pomaga wygładzić włókna włosów, ograniczyć puszenie oraz nadać im przyjemną miękkość i połysk. Sama pielęgnacja jest na szczęście materiałem na bardzo krótką kartkówkę: po umyciu wmasuj odżywkę we włosy, a następnie dokładnie spłucz. W duecie z szamponem tworzy więc prostą serię dla tych z nas, których włosy przy odrobinie wilgoci potrafią dostać szóstkę, ale głównie z objętości. 

3. GARNIER SALICYLIC FRESH & MATTE - lekki krem sorbet - nowość


Salicylic Fresh & Matte to ultralekki krem-sorbet stworzony dla skóry z niedoskonałościami, który łączy 48-godzinne nawilżenie z działaniem regulującym wydzielanie sebum, wygładzającym i zmniejszającym widoczność porów. Jego lekka, nietłusta konsystencja szybko się wchłania, a w formule znalazło się 5% kompleksu z niacynamidem, kwasem salicylowym i wąkrotą azjatycką. Nałóż krem po serum na oczyszczoną skórę twarzy i równomiernie rozprowadź. Czyli pielęgnacja skóry problematycznej bez doktoratu z chemii, zgodnie z zasadami naszej Beauty Academy.

4. GARNIER PURE ACTIVE - plasterki na niedoskonałości 


Garnier Pure Active Pimple Patch
 to ultracienkie, hydrokoloidowe plasterki, które biorą na siebie temat niespodzianki pojawiającej się na twarzy dokładnie wtedy, kiedy absolutnie nie była zaproszona. Tworzą na niedoskonałości warstwę ochronną, która pomaga wchłaniać płyn i zanieczyszczenia oraz widocznie zmniejszyć zmianę w ciągu 8 godzin. W opakowaniu znajdują się 22 plastry w dwóch rozmiarach: 10 i 12 mm, a najlepiej sprawdzają się na dojrzałych niedoskonałościach z białą lub żółtą główką. Nałóż odpowiednio dobrany plaster na oczyszczoną i dokładnie osuszoną skórę, pozostaw na 8 godzin, a następnie delikatnie usuń. Czyli tym razem zamiast wyciskać, kombinować i później żałować swoich życiowych decyzji, można po prostu nakleić plaster i iść spać.

5. GARNIER SALICYLIC - serum przeciw niedoskonałościom

To lekkie serum dla skóry z niedoskonałościami, łączy 7% kompleks składników aktywnych: niacynamid, glicerynę, kwas mlekowy, kwas salicylowy i wąkrotkę azjatycką. Taka ekipa pomaga ograniczać niedoskonałości i nadmiar sebum, wygładzać skórę oraz wspierać wyrównanie jej kolorytu, a według badań producenta po 3 tygodniach widoczność niedoskonałości zmniejszyła się o 44%. Nałóż jedną pełną pipetę na oczyszczoną twarz, szyję i dekolt, omijając okolice oczu, i stosuj rano oraz wieczorem. Czyli znowu sporo aktywnych uczniów w jednej ławce, ale tym razem naprawdę dobrze ze sobą współpracują. 

6. MIXA - punktowa pasta przeciw niedoskonałościom


Kiedy na twarzy pojawia się uczeń, którego zdecydowanie nie było na liście obecności, punktowa pasta Mixa rusza na dyżur. 😉 Łączy kaolin, kwas salicylowy i niacynamid, dzięki czemu pomaga oczyszczać i matowić skórę, regulować wydzielanie sebum oraz łagodzić niedoskonałości, a przy tym nie powinna jej przesuszać. Producent deklaruje zmniejszenie widoczności niedoskonałości już po 8 godzinach, więc pasta może spokojnie pracować podczas naszego snu. Nałóż ją punktowo na wybraną zmianę i pozostaw na skórze, omijając okolice oczu. Czyli zamiast wyciskania i późniejszej poprawki z zachowania, dajmy jej po prostu odrobić pracę domową. 

7. MIXA - oczyszczający żel do mycia twarzy


Oczyszczający żel myjący Mixa to propozycja dla skóry wrażliwej, która chce być dokładnie umyta, ale bez późniejszego poczucia, że właśnie zdała egzamin z przetrwania. Formuła bez mydła delikatnie usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum, a zawarte w niej cynk oraz składniki nawilżające pomagają ograniczyć błyszczenie i jednocześnie chronić skórę przed przesuszeniem. Nałóż niewielką ilość żelu na wilgotną twarz, delikatnie masuj, a następnie dokładnie spłucz wodą. Prosty przedmiot obowiązkowy w Beauty Academy, bez dodatkowych zajęć i bez poprawek.

To pudełko imponuje swoją zawartością, na koniec chciałabym ogromnie podziękować Pure Beauty za kolejną możliwość poznania kosmetyków, po które nie zawsze sama sięgnęłabym podczas zakupów, a które później potrafią zostać ze mną na zdecydowanie dłużej.

Beauty Academy
to fajne połączenie nowości z produktami, które zdążyły już zdobyć całkiem niezłą opinię, a przy okazji dowód na to, że skuteczna pielęgnacja naprawdę nie musi oznaczać siedmiu kroków, trzech fakultetów i egzaminu końcowego.

Jeśli Wy również lubicie kosmetyczne niespodzianki i chcecie regularnie poznawać produkty różnych marek, zajrzyjcie do Pure Beauty i sprawdźcie możliwość wykupienia subskrypcji. Pudełko przychodzi wtedy prosto do Was, a jedyny sprawdzian polega na ustaleniu, który kosmetyk zostanie nowym ulubieńcem. 

/Em

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © LittleThingWorld , Blogger