Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty
Lubię takie nowości...

czerwca 23, 2024

Lubię takie nowości...


dla mnie, a być może Wy już znacie tą markę i ten krem do rąk. My się dopiero poznajemy i jest to nasz pierwszy kontakt :) dlatego z tym większą ochotą prezentuję Wam ten produkt. Warto wspomnieć, że krem znalazłam w boxie Pure Beauty, to kolejny bardzo fajny produkt, którego bym nie poznała gdyby nie boxy tej marki. Na początek podrzucę Wam przypominajkę z jednego z wcześniejszych artykułów odnośnie zawartości oraz oczekiwanych efektów po użyciu kremu:

OCZEKIWANE EFEKTY:

    Regeneruje i odżywia.
    Tworzy na powierzchni skóry ochronną barierę.
    Wspiera naturalną mikroflorę skóry.

SKŁADNIKI AKTYWNE:

    Masło shea.
    Masło parka.
    Niacynamid i skwalan.

SPOSÓB UŻYCIA:

Wmasuj w skórę dłoni i paznokcie.


Na zdjęciu powyżej dobrze widać jego konsystencję, jest kremowa, gęsta i dość pełna. Nie znaczy to jednak, że długo się wchłania i zostawia kremowy tłusty film. Wręcz odwrotnie jest bardzo lekka. Użyłam kremu na potrzeby zrobienia tego zdjęcia w trakcie robienia innych zdjęć, nie musiałam przerywać pracy na 15 min żeby poczekać aż krem przestanie zostawiać tłuste plamy na wszystkim czego dotknę. Ta formuła jest idealna dla mnie bo bardzo nie lubię jak rzeczy wylatują mi z rąk (bo krem) :D.


Zamknięty w przyjemnej dla oka tubce krem zmieści się w każdą torebkę (no może poza portfelem) :) w moją się mieści idealnie, a że moja torebka to Seat to już pomińmy :P. Uwielbiam jego bezzapachową formułę, która już po pierwszym użyciu sprawia, że moje dłonie są aksamitnie misiowate w dotyku. Jest wyjątkowo wydajny, już kuleczka wielkości ziarenka grochu wystarczy na moje "wielkie" dłonie. Ciekawostka ostatnio mierzyłam dłonie z mojej psiapsi córką, dziewczynka ma 10 lat i dłonie takiej samej wielkości jak moje, więc możemy uznać, że mam dłonie dziecka i nie są one wyznacznikiem wydajności :D no dobra 2 ziarenka grochu! 

/Em

 

Koreańska pielęgnacja, kochana przez Polki.

czerwca 22, 2023

Koreańska pielęgnacja, kochana przez Polki.

 

Cześć misiaki! Dziś temat bardzo popularnej ostatnimi czasy koreańskiej pielęgnacji. My jako Polki jesteśmy zakochane w długowiecznej młodości Azjatek. I słusznie, wszak wyglądają one wyjątkowo młodo, można by nawet rzecz, że ich buzie wyglądają jak buzie dzieci. Jest to głównie zaleta genetyki oraz kształtu ich twarzy, dzięki któremu zmarszczki mimiczne nie pojawiają się aż w takim stopniu jak u Polek. Czy to jednak znaczy, że nie możemy osiągnąć wspaniałych efektów z koreańskimi kosmetykami? Oczywiście, że możemy. Musimy jednak pamiętać o zwyczajach Azjatek. Kluczowa jest kolejność stosowania kosmetyków, a także pewnego rodzaju powściągliwość. Pielęgnacja koreańska to stosowanie kosmetyków od najlżejszych do najbardziej bogatych oraz nie stosowanie większej ilości niż potrzebujemy. Dodatkowo musimy pamiętać, że wysokie nawilżenie to podstawa w tej pielęgnacji. 

Ja swoją koreańską pielęgnację poznaję wraz ze sklepem internetowym Ksisters w którym znajdziecie ogrom kosmetyków koreańskich stworzonych z myślą o różnych potrzebach naszej skóry. Opowiem Wam o kilku z nich, na które warto zwrócić uwagę.


Kojąca maseczka z wyciągiem z drzewa herbacianego - TEA TREE BIOME CALMING MASK FARM STAY

DZIAŁANIE:

֍ regeneracja naskórka
֍ odświeża
֍ chroni przed szkodliwymi warunkami atmosferycznymi
֍ przywraca naturalną elastyczność skóry
֍ łagodzi i koi
֍ działa przeciwzapalnie
֍ stymuluje produkcję naturalnego kolagenu i elastyny

SPOSÓB UŻYCIA: 

Maseczkę nakładamy na oczyszczoną skórę. Równomiernie układając ja na twarzy omijając okolice oczu i ust. Trzymamy ją na twarzy od 15 do 20 min, zdejmujemy płachtę, a resztki preparatu wmasowujemy okrężnymi ruchami w skórę.

KLUCZOWE SKŁADNIKI:

֍ Ekstrakt z liści z drzewa herbacianego
֍ Pantenol


Toner do twarzy z wyciągiem z czarnego ryżu - Black Rice Hyaluronic Toner HARU HARU WONDER

DZIAŁANIE:

֍ nie wysusza
֍ zwalcza oznaki starzenia
֍ nawilża
֍ przywraca naturalną elastyczność skóry
֍ regeneruje

SPOSÓB UŻYCIA: Po umyciu twarzy równomiernie nanieś tonik na twarz rękami lub wacikiem i wmasuj do całkowitego wchłonięcia przez skórę.

KLUCZOWE SKŁADNIKI:

֍ Naturalny olejek lawendowy
֍ Ekstrakt z czarnego bzu
֍ Kwas hialuronowy
֍ Beta-gluken


Serum hialuronowy Hell-Pore Control Hyaluronic Acid ELIZAVECCA

DZIAŁANIE:

֍ zwiększa poziom nawilżenia
֍ nadaje miękkości
֍ wzmacnia i chroni przed negatywnym wpływem czynników atmosferycznych
֍ wyrównuje koloryt skóry
֍ łagodzi ślady tradziku
֍ uelastycznia skórę

SPOSÓB UŻYCIA: 

Nałóż 2-3 krople tego produktu na szorstką i matową skórę, lekko opuszkami palców, aby się wchłonął. Unikaj oczu. Stosuj po masce, po oczyszczeniu lub rano przed kremem.

KLUCZOWE SKŁADNIKI:

֍ Niacynamid
֍ Adenozyna
֍ Kwas hialuronowy


Wielofunkcyjne hydrożelowe płatki pod oczy Marine Racoony Hydrogel Eye & Multi Patch SECRET KEY

DZIAŁANIE:

֍ rewitalizuje i usuwa cienie pod oczami
֍ nawilża
֍ chłodzi i koi
֍ odświeża
֍ łagodzi ślady trądziku i redukuje przebarwienia
֍ uelastycznia skórę

SPOSÓB UŻYCIA: 

Po umyciu nałóż plaster na oko lub na wybrane miejsce za pomocą dołączonej szpatułki. Zdejmij po 20-30 minutach. Płatki można stosować w dowolnym miejscu, nie tylko pod oczy.

KLUCZOWE SKŁADNIKI:
֍ Drobinki złota
֍ Mica
֍ Ekstrakt z liści aloesu
֍ Ekstrakt z chińskiej herbaty
֍ Ekstrakt z japońskiej mandarynki
֍ Ekstrakt z alg i eukaliptusa


Balsam oczyszczający rozświetlający skórę Radiance Cleansing Balm BEAUTY OF JOSEON

DZIAŁANIE:

֍ delikatnie usuwa makijaż, brud i nadmiar sebum
֍ nawilża i koi
֍ rozjaśnia i rozświetla
֍ chroni przed szkodliwym działaniem warunków atmosferycznych

SPOSÓB UŻYCIA: 

Nałóż obficie na suchą skórę i delikatnie masuj okrężnymi ruchami. Spłucz ciepłą wodą, a następnie umyj twarz płynem do demakijażu.

KLUCZOWE SKŁADNIKI:
֍ Woda ryżowa
֍ Ekstrakt z chryzantemy
֍ Witaminy A i B


Krem przeciwsłoneczny do twarzy Relief Sun Rice + Probiotics BEAUTY OF JOSEON

DZIAŁANIE:

֍ chroni przed szkodliwymi promieniami UV
֍ nawilża i koi
֍ odżywia i regeneruje
֍ chroni przed szkodliwym działaniem warunków atmosferycznych

SPOSÓB UŻYCIA: 

Na ostatnim etapie pielęgnacji skóry równomiernie rozprowadź obfitą ilość produktu na obszarach narażonych na działanie promieni słonecznych.

KLUCZOWE SKŁADNIKI:

֍ Sfermentowane ziarna
֍ Ekstrakt z ryżu
֍ Filtry UVA i UVB

Muszę przyznać, że wszystkie te kosmetyki pozwoliły mi odkryć coś nowego, poznać tajniki pielęgnacji Azjatek oraz poznać swoją skórę jeszcze bardziej. Mam jednak swoich ulubieńców, w których się zakochałam po uszy i będzie ciężko je pobić, bo poprzeczka jest zawieszona naprawdę wysoko. 

Mój numer jeden: 
Krem przeciwsłoneczny do twarzy SPF50


Takiego SPF życzę każdej z Was. Świetnie się rozprowadza, bardzo fajnie pachnie, tak delikatnie, utrzymuje się długo na skórze, a przyjemne uczucie jakie oddaje mojej skórze jest nie do opisania. To jest krem jedyny w swoim rodzaju, nie spotkałam się z tak przyjemnym SPF. 

Mój numer 2: 
Balsam oczyszczający rozświetlający skórę


Ten balsam to nie tylko produkt jakiego ja nigdy wcześniej nie widziałam, o nietypowej konsystencji, w bardzo fajnym praktycznym opakowaniu, z wygodną szpatułką do wyjmowania. Można by go porównać z sorebtem, który po kontakcie z ciepłem naszej skóry topi się na niej. To co w nim uwielbiam to fakt, że nie szczypie w oczy i jest całkowicie bezpieczny. Możemy dokładnie oczyścić nim skórę bez martwienia się o nic. Moja skóra po jego użyciu? Czysta, świeża, miękka.

Mój numer 3: 
Hydrożelowe płatki pod oczy.


Płatki pokochałam od pierwszego wrażenia. Widzicie te złote drobinki? To jest prawdziwe złoto! Uwielbiam je za to opakowanie, które mieści ich aż 60 szt! To znaczy, że możemy ich używać dużo, a nie tylko raz na jakiś czas. Działanie takie jak obiecuje producent. Spłycają zmarszczki i niwelują cienie pod oczami. Mają też wygodną szpatułkę do wyjmowania. Nic dodać nic ująć! Nie zapominajmy, że możemy je stosować gdziekolwiek, nie tylko pod oczy!
Last but not least!
Serum hialuronowe.

Last but not least!
Serum hialuronowe.


Jest pipeta więc jest miłość <3 a tak na poważnie uwielbiam to serum za turbo-szybkie wchłanianie. Wiecie, że do fanek tłustego filmu nie należę, tym bardziej lepkiego więc na tym etapie pielęgnacji, serum po prostu MUSI się błyskawicznie wchłaniać. To takie jest, w dodatku koi i super nawilża. Dla mnie jest to serum, które ma za zadanie przede wszystkim utrzymać optymalny poziom nawilżenia i to właśnie robi. Widzę w nim inne zalety niż wszyscy, mniej oczywiste dla ogółu ale dla mnie bardzo istotne.

To jak, kto ze mną wskakuje na kolejne zakupy do Ksisters.pl?


/Em

Owsiane dobro od Soraya na każdy dzień.

października 12, 2022

Owsiane dobro od Soraya na każdy dzień.


Cześć moja droga wędrowniczko, miło że zajrzałaś. Dziś mam dla Ciebie super informację, Soraya stworzyła krem do iście wrażliwej, ultra delikatnej cery. Nie tylko jego formuła jest oparta na naturalnych składnikach, ale i jego opakowanie jest przyjazne dla środowiska (słoiczek wytworzony w 100% z recyklatu), Soraya się zmienia, z duchem czasu, cieszy nas to prawda?



Mimo, że ten słoiczek wydaje się super mały, mieści 75 ml kremu, który dzięki owsianej formule nawilży, wygładzi i wymuska Twoją skórę. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji redukuje suchość wrażliwej i delikatnej skóry. No dobrze to wiemy co producent o swoim kremie mówi, a jak to jest w praktyce?

Opakowanie to ogromny plus jeżeli dbasz o dobro naszej planety, kartonik w którym jest słoiczek też jest z papieru z odzysku, więc Soraya mocno naciska na ochronę naszej planety! To się ceni, oj ceni się bardzo.



Krem ma genialny zapach, konsystencję i wydajność. Nigdy nie miałam tak wydajnego kremu, używam, używam, a denka nie widać.  Jak dla mnie ten krem jest bardzo lekki i całkowicie creamy <3 stanowi świetną bazę pod makijaż bo nie zostawia tłustego filmu na skórze. Jak już wspomniałam zapach jest genialny, bo taki delikatny i nienachalny, otula Cię naturalnością bez grama chemii. Samo działanie kremu na pewno jednym podpasuje innym nieco mniej. Mnie się podoba, moja skóra twarzy jest delikatna w dotyku, gładka i wyjątkowo "spokojna" jak na siebie samą. Mam dość wrażliwą skórę, wystarczy, że delikatnie przejadę szwem bluzki po policzku i od razu pojawiają mi się czerwone plamy, a skóra piecze. Ten krem to lód na taką przypadłość jak moja. Łagodzi, koi i pozwala szybko zapomnieć o problemach. Jeżeli nie masz jeszcze swojego faworyta, a tak jak ja potrzebujesz nawilżenia, pomyśl o nim. Myślę, że warto w tej cenie chociaż wypróbować jeden słoiczek bo być może, nie będziesz już musiała nigdy więcej szukać. 

W linii Oat Therapy dostępne są również inne kosmetyki do pielęgnacji:



Mój krem znalazłam w boxie PureBeauty, zachęcam do zajrzenia na stronę internetową i oczywiście do subskrypcji, jeżeli lubisz testować różne produkty do pielęgnacji ale i nie tylko.

/Em
Smoothie Care od Bielenda to przepyszne rozwiązanie dla całego ciała.

września 28, 2022

Smoothie Care od Bielenda to przepyszne rozwiązanie dla całego ciała.


Witaj internetowy wędrowcze, miło mi, że zajrzałeś tu do mnie i moich kremów i innych kosmetyków. Dziś mam dla Ciebie niezastąpioną perełkę o przepysznym zapachu, a jest nią Multifunkcyjny krem Smoothie Care marki Bielenda.

Dwa słowa o kremie. Jest on stworzony z myślą o nawilżeniu całego ciała, jak również twarzy i dłoni. Formuła oparta na prebiotyku, odżywczym ekstrakcie z banana i orzeźwiającym ekstrakcie z melona ma regenerujące właściwości, nie obciąża skóry i szybko się wchłania zostawiając przy tym turbo-gładką i miękką w dotyku skórę. Można go stosować codziennie rano i wieczorem, wedle własnych upodobań. 



Mój krem dostałam razem z najnowszym pudełkiem PureBeauty a z racji, że jestem ogromną fanką pielęgnacji z Bielendą, bardzo mnie on ucieszył. Na co dzień nie wierzę w produkty multifunkcyjne, ale ten krem stanowi wyjątek potwierdzający regułę. Nie tylko ma przepiękny owocowy zapach, ale genialną delikatną konsystencję i świetnie się rozprowadza. Przy tej cenie po prostu wart każdej złotówki. Nie przypominam sobie by jakikolwiek krem był tak wydajny jak ten, ale może to kwestia umiejętności nakładania? Nieeeee, co ja mówię, jakich umiejętności, przecież ja nie umiem w każdy krem jednakowo. Taaak.. więc wracając do meritum. Wydajność lvl hard! 

Moja rada jest taka, jeżeli nigdy nie stosowałaś kremu z Bielendy, zanim pokryjesz nim całą twarz wypróbuj go na jej kawałeczku, odczekaj chwilę, zobacz jak się wchłania, jeżeli będzie to typ kremu jaki lubisz mieć na twarzy to śmiało baw się dobrze. Ja musiałam tak zrobić, ponieważ moje oczy nie przepadają za wszystkimi kremami, ale okazało się, że ostrożność w tym przypadku była nad wyraz, żadnego łzawienia i swędzenia w ich okolicy nie było. Jaka jest moja skóra po użyciu tego kremu? Przede wszystkim świetnie nawilżona bez niepotrzebnego błyszczącego filtru (strasznie ich nie lubię), gładka w dotyku, milutka, miękka i aksamitna. Dla mnie ten krem to strzał w 50!

/Em
Krem BB od Vianek, świetny jako pielęgnująca baza pod makijaż.

września 02, 2022

Krem BB od Vianek, świetny jako pielęgnująca baza pod makijaż.


Cześć moja droga czytelniczko (lub czytelniku), chciałabym Cię dzisiaj zapoznać z moim nowym ulubieńcem jakim jest Krem BB z filtrem SPF15 marki Vianek, który upolowałam w sierpniowym boxie PureBeauty. Jeżeli nie znasz jeszcze tej marki, zajrzyj na stronę Sylveco gdzie znajdziesz całą gamę produktów Vianek. 


Krem z ekstraktem z jeżówki należy do tych wspaniale lekkich kosmetyków, które nie tylko pielęgnują i chronią ale też upiększają skórę naszej twarzy. W tej małej prześlicznej  buteleczce mieści się 50 ml kremu, który ochroni naszą cerę przed szkodliwym działaniem promieni UV, a dzięki zawartym w nim filtrom (tylko fizycznym) nadaje się on również do skóry wrażliwej i podrażnionej. 

Dodatkowym atutem tego kremu jest to, że z powodzeniem może on zastąpić nam klasyczną bazę pod makijaż, a ponieważ występuje on w dwóch odcieniach, do cery jasnej i ciemnej, może też być traktowany jako bardzo lekki i turbo-delikatnie "kryjący" podkład. Jego naturalne pigmenty świetnie wyrównują koloryt skóry jednocześnie ją nawilżając i pielęgnując. 


Na pewno nie zaskoczy Cię to, jeżeli powiem Ci, że krem ma formułę wegańską i składniki pochodzenia naturalnego. Jak już wyżej wspomniałam dostępne mamy dwa kolory, niektóre z nas powiedzą, że to za mało by dobrać go idealnie do karnacji. Można by się z tym zgodzić gdyby był to podkład, jednak z racji, że jest to krem, dwa odcienie myślę, że w zupełności wystarczą. Dodatkowo można nieco pogłębiać jego kolor nakładając kolejną warstwę. Mnie wystarcza zdecydowanie jedna warstwa i mój ulubiony puder, żeby uzyskać ładny, delikatny efekt. 


To co ja najbardziej lubię w tym kremie to bardzo lekka konsystencja, która po pierwsze sprawia, że produkt ten jest ultra przyjazny w aplikacji, wystarczy na prawdę niewielka ilość, a po drugie jest lekki jak chmurka, nie czuję go wcale na mojej buzi. Fajną sprawą jest też delikatny, niedrażniący zapach, jednak to jest bardzo indywidualna kwestia. 

Jeżeli szukasz fajnej bazy pod makijaż (chociaż pod puder), to warto sprawdzić ten krem. Jeżeli jednak spodziewasz się 100% krycia, to sięgnij po produkty do tego przeznaczone. 

/7wishes



 

Copyright © LittleThingWorld , Blogger