Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miya cosmetics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miya cosmetics. Pokaż wszystkie posty
Dlaczego często sięgam po Miya Cosmetics?

kwietnia 11, 2023

Dlaczego często sięgam po Miya Cosmetics?


Odpowiedź jest banalnie prosta, tak zwyczajnie w świecie uwielbiam tą markę. Bazuje na naturalnych formułach, ma przepiękne opakowania, jest eco-friendly i fajnie pachnie. Ach! Oczywiście, świetnie działa z moją skórą!

Tym razem na scenę wstąpi Serum wzmacniające z fitokolagenem [5%] z linii BEAUTY.lab, które znalazłam w boxie kosmetycznym PureBeauty. Wspominałam już o tym serum 2 artykuły temu, ale pozwolę sobie przytoczyć najważniejsze cechy tego preparatu.


DZIAŁANIE:

֍ wzmacnia barierę ochronną skóry, wspomaga jej odnowę i odbudowuje
֍ poprawia kondycję i wygląd skóry
֍ nawilża, dodaje blasku i uelastycznia skórę

SPOSÓB UŻYCIA: 

Rano/wieczorem po oczyszczeniu skóry wmasuj 3-4 krople serum w skórę twarzy, dekoltu, okolice oczu. Następnie nałóż krem/olejek. Możesz też dodać serum bezpośrednio do kremu. Lekka formuła szybko się wchłania, nie zapycha porów.

KLUCZOWE SKŁADNIKI:

֍ Fitokolagen akacjowy [5%]
֍ Niacynamid
֍ Hydrolat z kwiatów czarnego bzu
֍ Kompleks Detoxi-Look® (ekstrakt z kocanki włoskiej i kwiatów stokrotki)
֍ Inulina

Zastanawiam się czy lubicie preparaty zamknięte w szklanych buteleczkach z pipetą zamiast atomizera. Ja uwielbiam, o ile pipeta działa (bywa różnie). W tym przypadku oczywiście się nie zawiodłam, działa bez zarzutu i zdecydowanie robi swoje. Buteleczka jest nieduża, ale pojemna, a preparat ma bardzo wodnistą i delikatną konsystencję (moją ulubioną - ponownie). Możecie nazwać mnie ignorantką, bo nie zwracam uwagi na to, że producent nie wywiązuje się z obietnic danych do danego preparatu, ale prawda jest taka, że kosmetyk wybieram nie dla kompleksowego działania, bo w nie po prostu nie wierzę. To trochę tak jak z lekami, jeżeli jakiś lek działa na wszystko to zazwyczaj nie działa na nic, albo ledwo.

Dlatego nie oczekuję od danego kosmetyku, że zauważę wszystkie zmiany na każdej płaszczyźnie jego działania. Inna sprawa, że każda z nas ma inną cerę, pH, inaczej przyjmujemy różne składniki aktywne, inaczej one wpływają na naszą skórę. Na jedną z nas zadziała kwas hialuronowy, a druga będzie go miała tyle, że nie zauważy zmian, proste.

Dlatego skupiam się na działaniu kosmetyku na mnie i tylko na mnie. Czytałam różne recenzje tego serum i bardzo wiele mówiło właśnie o tym, że serum tylko ładnie pachnie i tylko nawilża. No cóż, ja się z tym nie zgodzę. 

Dla mnie ten preparat jest cudowną "esencją" kojąco-łagodzącą podrażnienia. Jest stworzony dla skóry wrażliwej, a nawet bardzo wrażliwej. Nawilża, to jasne, ale poza tym zauważyłam delikatne wygładzenie (nie oczekiwałam cudów antyagingowych). 

Nie wyobrażam sobie mojej skóry bez tego ukojenia jakie daje mi ta cudowna wodnista konsystencja (notabene bardzo wydajna, wbrew opiniom w internetach). Myślę, że wydajność jest uwarunkowana tym jak bardzo nasza skóra jest nienawodniona, więc jeżeli jesteś posiadaczką super suchej skóry, to serum będzie mniej wydajne (logiczne, jak dla mnie). To co wręcz uwielbiam w tej wodnistej konsystencji jest fakt, że serum po prostu błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia żadnych nieprzyjemnych doznań na skórze. Wisienka na torcie? Oczywiście! ZAPACH!

/Em


Miya Cosmetics i niesamowita baza pod makijaż.

stycznia 30, 2023

Miya Cosmetics i niesamowita baza pod makijaż.

Dzień dobry, cześć i czołem, dziś w przedostatni dzień Stycznia przypływam do Was z małym produktem o wielkiej mocy. Tym produktem jest baza pod makijaż marki MIYA COSMETICS! Nie jest to byle jaka baza, bo jej formuła jest pochodzenia naturalnego aż w 96%, co czyni ten preparat praktycznie bezkonkurencyjnym.

Zanim powiem dlaczego tak uważam, kilka ważnych informacji na temat tej bazy. Jeżeli ktoś czyta mnie regularnie na pewno natrafił na post o Grudniowym Boxie Pure Beauty, gdzie były wymienione najważniejsze informacje o tym kosmetyku. Dla tych jednak co trafili do mnie pierwszy raz, maleńka przypominajka. 

DZIAŁANIE:

֍ Wygładza i nawilża.
֍ Pielęgnuje.
֍ Bez efektu maski.
֍ Przedłuża trwałość makijażu i upiększa.

KLUCZOWE SKŁADNIKI:

֍ Aquaxyl™.
֍ Ekstrakt z nasion peruwiańskiej rośliny Tara.
֍ Olejek z kamelii japońskiej.
֍ Ekstrakt z dzikiej róży.
֍ Masło mango.
֍ Alantoina.
֍ Witamina E.

Dziś mogę już zweryfikować działanie myBEAUTYbase i powiedzieć Wam, że odhaczyłam każdy z punktów wymienionych przeze mnie pod słowem DZIAŁANIE. To jest o tyle nienaturalne, że praktycznie nieosiągalne, zazwyczaj jedno lub dwa efekty są niezauważalne przeze mnie podczas testowania kosmetyków. Bądźmy też uczciwi, prawie nikt z nas nie oczekuje od bazy pod makijaż jakiegoś super pielęgnacyjnego działania, po to mamy różne kremy, boostery i serum.


Konsystencja bazy jest kremowa ale bardzo lekka, jej zapach bardzo przyjemny taki, do którego szybko się przyzwyczajasz i po chwili go nie czujesz. Dla mnie to akurat kluczowe, bo nie lubię czuć zapachu kosmetyków na twarzy. Preparat ten jest niesamowicie wydajny, nie trzeba wcale dużej ilości, żeby dokładnie pokryć całą buzię, oczywiście zwiększając ilość produktu osiągniemy lepsze rezultaty.


To co mnie najbardziej zaskoczyło w tym kosmetyku to bez dwóch zdań efekt wygładzenia. To naprawdę działa i to nie byle jak. Na zdjęciu powyżej widać idealnie wygładzoną skórę na dłoni (w miejscu gdzie nałożyłam bazę, pod palcem wskazującym). A jeżeli ta baza wygładza skórę na dłoni, to wyobraźcie sobie jakie cuda robi na twarzy. Dodatkowo współgra z każdym podkładem jakiego używałam. Nie roluje się i super szybko się wchłania. Mało tego, trwałość makijażu na tej bazie to na luzie 13h jak nie dłużej. Makijaż zrobiony o 10 rano, wytrzymał do 23 bez najmniejszej zmiany! Mogłabym pisać godzinami o samych plusach tej bazy, ale po co? Po prostu zajrzyjcie do Miya Cosmetics i dajcie jej szanse.


Swoją bazę miałam okazję testować dzięki zawartości pudełka subskrypcyjnego PureBeauty. Jeżeli lubicie poznawać masę nowości pielęgnacyjnych, do makijażu, włosów, suplementów diety czy środków czystości, koniecznie zajrzyjcie do PureBeauty <3 

/Em


Copyright © LittleThingWorld , Blogger