Pokazywanie postów oznaczonych etykietą super kosmetyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą super kosmetyk. Pokaż wszystkie posty
Stardust Body Spray Jacques Battini. Kiedy zwykła mgiełka potrafi poprawić humor

sierpnia 05, 2026

Stardust Body Spray Jacques Battini. Kiedy zwykła mgiełka potrafi poprawić humor

 


Są kosmetyki, po które sięgam z konkretnego powodu. Krem, kiedy skóra woła o nawilżenie. Szampon, kiedy włosy potrzebują odżywienia. A są też takie produkty, które po prostu sprawiają przyjemność. Nie rozwiązują wielkich problemów, nie obiecują spektakularnych efektów i chyba właśnie dlatego tak łatwo się z nimi zaprzyjaźnić. Dla mnie do tej kategorii zdecydowanie należy Stardust Body Spray marki Jacques Battini.

Lubię mieć pod ręką mgiełkę do ciała, zwłaszcza latem. Kiedy za oknem jest gorąco, ciężkie perfumy często schodzą na dalszy plan, a ich miejsce zajmują lżejsze kompozycje. Można po nie sięgnąć rano przed wyjściem z domu, wrzucić do torebki i odświeżyć się w ciągu dnia bez obawy, że zapach będzie zbyt intensywny. Stardust idealnie wpisuje się właśnie w taki letni klimat.

Już od pierwszego użycia uwagę zwraca sama kompozycja zapachowa. Początek jest świeży i owocowy. Wyraźnie czuć soczyste nuty, które po chwili ustępują miejsca delikatnym akcentom kwiatowym. Dopiero na końcu pojawia się przyjemna słodycz z ciepłym, otulającym charakterem. To zapach kobiecy, ale jednocześnie lekki i niezobowiązujący. Nie dominuje otoczenia, tylko subtelnie towarzyszy przez kilka godzin.

Bardzo spodobało mi się również to, że nie jest to typowa mgiełka, która ma jedynie pozostawić zapach na skórze. Formuła zawiera drobinki, dzięki którym ciało zyskuje delikatny, rozświetlający efekt. Nie jest to mocny błysk przypominający brokat, ale subtelna poświata, która szczególnie ładnie prezentuje się na ramionach, dekolcie czy nogach. W słoneczny dzień wygląda to naprawdę bardzo elegancko.

Takie kosmetyki świetnie sprawdzają się również podczas wakacyjnych wyjazdów. Zamiast zabierać ciężkie flakony perfum, można wrzucić do kosmetyczki lekką mgiełkę i sięgać po nią zawsze wtedy, gdy ma się na to ochotę. Po spacerze, przed spotkaniem ze znajomymi czy wieczornym wyjściem. To jeden z tych produktów, który bardziej buduje nastrój niż staje się głównym elementem makijażu czy pielęgnacji.

Jeśli chodzi o samą aplikację, jest bardzo wygodna. Wystarczy kilka psiknięć na skórę, aby otulić się przyjemnym zapachem. Dzięki lekkiej formule można bez problemu ponowić aplikację w ciągu dnia, a subtelny połysk pozostaje naturalny i nie daje efektu przesadnego błyszczenia.

Myślę, że Stardust przypadnie do gustu przede wszystkim osobom, które lubią owocowo-kwiatowe kompozycje z odrobiną słodyczy, ale nie przepadają za ciężkimi, wieczorowymi perfumami. To kosmetyk, który dobrze wpisuje się w codzienność. Nie wymaga specjalnej okazji, bo sam potrafi sprawić, że zwykły dzień staje się odrobinę przyjemniejszy.

Czy zostanie ze mną na dłużej? Jest na to spora szansa. Lubię produkty, po które sięga się odruchowo, bez zastanowienia. Takie, które stoją na półce i przypominają o sobie nie obietnicami z opakowania, ale tym, że po prostu dobrze się ich używa. Stardust Body Spray właśnie takie robi na mnie wrażenie. Lekki, kobiecy, subtelnie rozświetlający i idealny na lato. Czasem naprawdę nie potrzeba niczego więcej. Na zakończenie dodam tylko, że to jeden z moich ulubieńców Czerwcowej edycji Pure Beauty.

Be yourself, be beauty with ...

listopada 06, 2022

Be yourself, be beauty with ...


OnlyBio Ritualia. Tak można zatytuować ten artykuł, w całości poświęcony wspaniałemu Serum z linii Tranquility. Jest to linia stworzona z myślą o skórze potrzebującej wyjątkowego traktowania. Linia oparta na esencji z pofermentów (nie będę tłumaczyć czym one są, dla dociekliwych możecie sobie wygooglać,  warto też zagłębić się w sam projekt Unijny właśnie przeprowadzony przez markę OnlyBio). 


Formuła serum jest bardzo bogata, zawiera Witaminę C, która dziś w zasadzie jest już standardem w każdym kosmetyku, biotynę, polimery na wagę złota oraz enzymy protolityczne, które skutecznie powstrzymują naszą skórę przed procesem starzenia. 

Pozwalam sobie na cytat wprost z opakowania bo skradł moje serducho "Serum dodające blasku... to lekka jak mgiełka i silna jak żywioł formuła nasycona kwasem PGA i wodą pomarańczową, otulająca skórę niezwykłą siłą nawilżenia i regenracji"

No jak tu nie pokochać tego serum?

No ale dosyć o tym co producent, skupmy się na tym co tak na prawdę to serum potrafi zrobić z moją skórą, a tak naprawdę to dlaczego je pokochałam.

Już na wstępie sięgając po serum na półce widzę, że nie jest to byle jaki kosmetyk, opakowanie jest przepiękne, pudełeczko pokryte folią soft touch (sorry zboczenie zawodowe) ze złoceniami robi całą ekskluzywną robotę. Otwieram pudełko, a tam w środku szklana buteleczka z etykietą, również złoconą (tu jako grafik i człowiek od reklamy wiem, że to produkt, który ma być produktem premium w swojej klasie). Otwieram buteleczkę i otula mnie cudowny zapach delikatny jak kaczuszka z domieszką cytrusów, coś czego się absolutnie nie spodziewam, bo czytając o kosmetyku z witaminą C czekam, aż przytłoczą mnie cytrynowe nuty, tu tego nie ma, tu nuta pomarańczy dolatuje do mnie na samym końcu, i to właśnie jest ten zawijasek zapachowy, który ja uwielbiam.

Przekonałam Cię już? Myślę, że trochę tak, ale dorzucę jeszcze coś ekstra. Konsystencja wydaje się kremowa ale nic bardziej mylnego, jest to turbo wydajne wodniste serum, którego zaledwie maleńka kropelka wystarczy na cały jeden obszar twarzy, np na czoło czy policzek. To serum będzie przy Tobie trwało bardzo długo. Po nałożeniu daj mu chwilę, niech zapozna się z Twoją skórą po czym się całkowicie wchłonie działając w środku. Wspominałam już, że zapach jest nieziemski? 

Po chwili zobaczysz jak cudownie serum rozświetla Twoją buzię, możesz śmiało na nie nałożyć Twój ulubiony krem. Sprawdzałam je z kilkoma i z każdym świetnie działało. Możesz użyć na noc, w nocy zrobi podwójną robotę! Nigdy nie miałam tak fajnego serum nawilżającego, które koiło by moją skórę i nie robiło z niej świecącego placka. Dziękuję bardzo OnlyBio za tak cudowny kosmetyk, który na pewno ze mną zostanie na długo. 

Moje serum znalazłam w boxie PureBeauty i powiem Ci, że właśnie dla takich perełek warto subskrybować ten box. Więc do dzieła klik klik w link do subskrybcji.

/Em

Copyright © LittleThingWorld , Blogger