Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vegan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vegan. Pokaż wszystkie posty
Vegański dezodorant w kulce marki Biolaven, co wy na to?

kwietnia 19, 2024

Vegański dezodorant w kulce marki Biolaven, co wy na to?


Nurt vegan/natural/bio jakkolwiek go nie nazwać panuje już od kilku lat w świecie pielęgnacji. Osobiście jestem jak najbardziej za, zwłaszcza jeśli dodamy do tego eko i cruelty free. Wtedy mamy produkt idealny, pod warunkiem, że działa.

Niezależnie od tego czy działa czy nie uwielbiam testować tego typu kosmetyki w poszukiwaniu niepowtarzalnych perełek. 

Takie testowanie umożliwia mi najlepszy w naszym kraju box subskypcyjny PureBeauty, do którego subskrypcji Was zachęcam jeśli jesteście takimi pozytywnymi świrami jak ja!

Dziś zatem zabieram Was w świat Biolaven, w którym poznamy wegański dezodorant w kulce oparty aż w 98% na składnikach naturalnych.


Opakowanie mieści 50 ml przepięknie pachnącego, delikatnego dezodorantu, który otula nas subtelnym zapachem lawendy i winogron. Znacie ten zapach i wiecie jak przyjemnie jest kiedy dotyka Waszych nosków!

Kilka słów przypomnienia ze zbiorczego artykułu:

DZIAŁANIE:

     niweluje nieprzyjemny zapach
     działa ściągająco
     absorbuje pot
 
KLUCZOWE SKŁADNIKI:

     Ekstrakty roślinne z kory dębu, liści szałwii lekarskiej i kwiatu lawendy.
     Olejki eterycznye z bergamotki i lawendy.

SPOSÓB UŻYCIA: 

Nakładać na oczyszczoną skórę pod pachami w zależności od potrzeb.

I tutaj musze przyznać od razu, że tak, tak, i jeszcze raz tak. Zgadzam się z tym co obiecane zostało przez Sylveco. Zazwyczaj sięgam po cięższe antyperspiranty, ale ten wyjątkowo przypadł mi do gustu. Jest on właśnie taką sprytną perełką wśród wszystkości oferowanej dzisiaj.

Konsystencja jest bardzo wodnista, zapach bardzo przyjemny, a działanie zaskakuje mnie na każdym kroku, bo po prostu  przyznam się bez bicia, nie oczekiwałam za wiele od tego produktu. 

Dezodorant nie powoduje żadnych podrażnień i nie zostawia białych śladów na odzieży, co trzeba uznać za ogromny sukces i równie ogromną przewagę nad konkurencją. 

Ciekawostka dotycząca tego dezodorantu? Jest on stworzony z myślą również o najmłodszych, odpowiedni dla dzieci i młodzieży oraz dorosłych, nie hamuje naturalnego wydzielania potu i nie wpływa negatywnie na mikrobiom skóry. 

W ofercie Biolaven znajdziecie 3 warianty dezodorantów w kulce, do tego trio dołącza Naturalny dezodorant ziołowy oraz kwiatowy.  Każdy z nich jest bezpieczny dla skóry, nie wysusza i nie podrażnia bo zwyczajnie nie zawiera alkoholu.

Zachęcam do wypróbowania, mnie się bardzo spodobał <3


/Em 

Krem BB od Vianek, świetny jako pielęgnująca baza pod makijaż.

września 02, 2022

Krem BB od Vianek, świetny jako pielęgnująca baza pod makijaż.


Cześć moja droga czytelniczko (lub czytelniku), chciałabym Cię dzisiaj zapoznać z moim nowym ulubieńcem jakim jest Krem BB z filtrem SPF15 marki Vianek, który upolowałam w sierpniowym boxie PureBeauty. Jeżeli nie znasz jeszcze tej marki, zajrzyj na stronę Sylveco gdzie znajdziesz całą gamę produktów Vianek. 


Krem z ekstraktem z jeżówki należy do tych wspaniale lekkich kosmetyków, które nie tylko pielęgnują i chronią ale też upiększają skórę naszej twarzy. W tej małej prześlicznej  buteleczce mieści się 50 ml kremu, który ochroni naszą cerę przed szkodliwym działaniem promieni UV, a dzięki zawartym w nim filtrom (tylko fizycznym) nadaje się on również do skóry wrażliwej i podrażnionej. 

Dodatkowym atutem tego kremu jest to, że z powodzeniem może on zastąpić nam klasyczną bazę pod makijaż, a ponieważ występuje on w dwóch odcieniach, do cery jasnej i ciemnej, może też być traktowany jako bardzo lekki i turbo-delikatnie "kryjący" podkład. Jego naturalne pigmenty świetnie wyrównują koloryt skóry jednocześnie ją nawilżając i pielęgnując. 


Na pewno nie zaskoczy Cię to, jeżeli powiem Ci, że krem ma formułę wegańską i składniki pochodzenia naturalnego. Jak już wyżej wspomniałam dostępne mamy dwa kolory, niektóre z nas powiedzą, że to za mało by dobrać go idealnie do karnacji. Można by się z tym zgodzić gdyby był to podkład, jednak z racji, że jest to krem, dwa odcienie myślę, że w zupełności wystarczą. Dodatkowo można nieco pogłębiać jego kolor nakładając kolejną warstwę. Mnie wystarcza zdecydowanie jedna warstwa i mój ulubiony puder, żeby uzyskać ładny, delikatny efekt. 


To co ja najbardziej lubię w tym kremie to bardzo lekka konsystencja, która po pierwsze sprawia, że produkt ten jest ultra przyjazny w aplikacji, wystarczy na prawdę niewielka ilość, a po drugie jest lekki jak chmurka, nie czuję go wcale na mojej buzi. Fajną sprawą jest też delikatny, niedrażniący zapach, jednak to jest bardzo indywidualna kwestia. 

Jeżeli szukasz fajnej bazy pod makijaż (chociaż pod puder), to warto sprawdzić ten krem. Jeżeli jednak spodziewasz się 100% krycia, to sięgnij po produkty do tego przeznaczone. 

/7wishes



 

Arbuzowe ujarzmienie niesfornych kosmyków

lipca 24, 2022

Arbuzowe ujarzmienie niesfornych kosmyków

 

Mamy niedzielę więc "mamy jeszcze czas, mamy go dość, mamy go wciąż, mamy jeszcze wciąż czas by*" napisać kilka słów o...

ODŻYWCE DO WŁOSÓW BEZ SPŁUKIWANIA by ONLYBIO z linii HAIR in BALANCE


Znacie markę czy chcecie poczytać kilka słów o niej? :D Poczytać? No dobra, to tak w bardzo, bardzo dużym skrócie OnlyBio powstało z potrzeby naturalnej pielęgnacji nie tylko włosów ale całego ciała. Ich ogromna oferta kosmetyków nie jest do opisania, ale kluczem do sukcesu jest stawianie na naturalne składniki. Zajrzyjcie na www.onlybio.life aby dowiedzieć się więcej o ideologii, celu i certyfikatach.

Chociaż odżywkę, której dedykuję ten post znalazłam w pudełku PureBeauty o cudnej nazwie Wyspa Skarbów, to markę znam już od dawna, sięgam po nią chętnie, zwłaszcza po linię HAIR in BALANCE.

No dobrze pewnie się zastanawiacie co w takim razie wyróżnia te kosmetyki na tle innych podobnych?

Jest to dość trudne pytanie, bo zazwyczaj nasze wybory są bardzo indywidualne, mnie podoba się wiele aspektów, od ideologii marki, poprzez zapach, konsystencję, a kończąc na opakowaniu. Dla każdej z Was będzie to coś innego. Mogę Wam jedynie powiedzieć, że pierwszy raz sięgnęłam po produkty OnlyBio bo ściągnęły mój wzrok na siebie w Rossmannie, a to nie lada wyczyn biorąc pod uwagę asortyment drogerii. 


Sama odżywka natomiast to idealny produkt dla włosów wysoko porowatych, szorstkich i plączących się. Jej magiczna moc to natychmiastowe wygładzenie i dodanie blasku, ale i zabezpieczenie przed dalszym łamaniem się i kruszeniem. Wystarczy na prawdę niewielka ilość produktu (wydajność to jej plus, o którym się dowiedziałam w trakcie stosowania) nałożona na wilgotne włosy aby ujarzmić nasze kosmyki. Nakładamy ją jako ostatnia część pielęgnacji na włosy bez obawy o przetłuszczenie ich.  Odżywka też świetnie nadaje się jako zabezpieczenie przed układaniem włosów, np. lokówką lub prostownicą.


W skład tego produktu wchodzą emolienty i sylikony, których formuła bezpośrednio wpływa na gładkość włosa i zapewnia łatwiejsze rozczesywanie. Kompozycja kosmetyku jest Vegańska co osobiście bardzo wysoko sobie cenię. Zapach zdecydowanie uderza w fanów tropikalnych i cytrusowych nutek, możecie się zakochać od ręki jeżeli jesteście w tej grupie. 

Ja na swoich włosach widzę efekt natychmiastowy, tak jak producent obiecuje na opakowaniu, zapach pozostawia po sobie tylko delikatne, miło otulające nutki, nie jest nachalny. Jestem pewna, że sięgnę po ten produkt ponownie jak wyzeruję tą buteleczkę. 

*Cytat z utworu SMKKPM - Mamy jeszcze czas

/7wishes


Copyright © LittleThingWorld , Blogger