Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baza pod makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baza pod makijaż. Pokaż wszystkie posty
Zaciekawiła mnie jedna baza...

grudnia 10, 2025

Zaciekawiła mnie jedna baza...

 


... dlatego, że jest hypoalergiczna i wygładza. Znalazłam ją w boxie Pure Beauty i od razu wzięłam na tapet. Producent rysuję ją w ten sposób:

JAK DZIAŁA:

    🍂 Wygładza powierzchnię skóry i zmniejsza widoczność porów.
    🍂 Stymuluje odnowę komórek.
    🍂 Przedłuża trwałość makijażu.

SKŁADNIKI AKTYWNE:

    🍂 Kwas glikolowy.
    🍂 L-arginina.

postanowiłam sprawdzić czy zgodnie z obietnicą, jest to tak ciekawy produkt. Jej opakowanie to niewielkich rozmiarów elastyczna tubka z tworzywa mieszcząca 30 g produktu. Czy tubka to coś co kocham? Nie, zazwyczaj w nich zostaje sporo produktu, bo nie sposób go wycisnąć, ale gramy tym co mamy.


Jak widać na powyższym zdjęciu, kolor produktu jest raczej barwny, brzoskwiniowy i dość intensywny. Obawa pojawiła się momentalnie (przecież to nie mój odcień skóry), ale oczywiście jest to baza, więc dostosowała się do mojego odcienia i nadała mu delikatny glow. W zależności od tego jak wygląda makijaż, to baza może dodać rozświetlenia lub po prostu wyrównać powierzchnię skóry. Niezależnie jednak od tego nakładam ją po to, by makijaż się dobrze trzymał. No i pytanie jak to faktycznie w praktyce było.


Konsystencja zbliżona do rzadkiego fluidu, kolor delikatnie widoczny na skórze, rozprowadza się bardzo fajnie i szybko. Wygładzenie widziałam od razu, niestety baza nie przejawia żadnych właściwości pielęgnacyjnych ale nie do tego ona powinna być stworzona. Makijaż trzyma się na niej całkiem nieźle, używam obecnie kosmetyków MAC Cosmetics i AVON i z nimi świetnie się paruje. Uważam, że jest to fajna propozycja Bell na każdą kieszeń i robi to co powinna, wygładza i przedłuża trwałość makijażu. 

/Em
Soraya Plante oddaje w nasze ręce iskrzący produkt.

października 17, 2023

Soraya Plante oddaje w nasze ręce iskrzący produkt.


Bez zbędnego owijania w cottona przynoszę Wam świetną rozświetlającą bazę pod makijaż marki Soraya, z linii Plante, którą znalazłam w boxie PureBeauty o nazwie Vibrant Charm. 

Podrzucam krótką przypominajkę z poprzedniego artykułu:

DZIAŁANIE:

♥ nawilża
♥ wygładza
♥ utrwala makijaż
♥ rozświetla

KLUCZOWE SKŁADNIKI:

♥ Wyciąg z drzewa Tara
♥ Ekstrakt z grejpfruta

SPOSÓB UŻYCIA: 

Na oczyszczoną skórę twarzy nałóż niewielką ilość produktu, rozprowadź równomiernie i nakładaj makijaż jak zawsze.


Powyższe zdjęcie idealnie prezentuje konsystencję tej bazy pod makijaż. Drobinki świetnie rozświetlają buzię, a preparat jest bardzo łatwy w nakładaniu. Do tego zapach jest delikatny czyli taki jaki tyrgrysek lubi najbardziej. 

Co nam daje ta baza? Przede wszystkim rozświetlenie, to oczywiste, ale również sprawia, że makijaż nakłada się dużo przyjemniej i szybciej, produkty się na niej świetnie blenduje, bardzo równomiernie, dzięki wygładzeniu jakie uzyskujemy po jej aplikacji. Jedyne czego jeszcze nie odnotowałam to nawilżenie, ale to może być spowodowane faktem, że jestem przyzwyczajona do turbo nawilżających kremów, które robią naprawdę niezłą robotę. 


To co mnie w niej urzekło to również skład, aż 97% składników pochodzenia naturalnego, to dość imponujący wynik. Ciekawym rozwiązaniem jest zamknięcie tej bazy w szklanej buteleczce z pipetką, zupełnie tak jakby była ona serum. Pamiętajmy jednak, że jest to baza, a nie serum.


Jeżeli spojrzymy na ten produkt, jak na bazę pod makijaż, to dostaniemy w świetnym opakowaniu bardzo fajny preparat. Czytałam jednak opinie, jakoby ta baza za mało rozświetlała. Chciałabym tutaj przypomnieć, że jeśli przykryjemy drobinki kryjącym podkładem, to jest to logiczne, że nie będzie ich widać. Mnie baza bardzo przypadła do gustu i polecam ją Wam z ręką na serduchu. Współpracuje z kosmetykami różnych marek, więc śmiem twierdzić, że jest bardzo uniwersalna. 

/Em
Miya Cosmetics i niesamowita baza pod makijaż.

stycznia 30, 2023

Miya Cosmetics i niesamowita baza pod makijaż.

Dzień dobry, cześć i czołem, dziś w przedostatni dzień Stycznia przypływam do Was z małym produktem o wielkiej mocy. Tym produktem jest baza pod makijaż marki MIYA COSMETICS! Nie jest to byle jaka baza, bo jej formuła jest pochodzenia naturalnego aż w 96%, co czyni ten preparat praktycznie bezkonkurencyjnym.

Zanim powiem dlaczego tak uważam, kilka ważnych informacji na temat tej bazy. Jeżeli ktoś czyta mnie regularnie na pewno natrafił na post o Grudniowym Boxie Pure Beauty, gdzie były wymienione najważniejsze informacje o tym kosmetyku. Dla tych jednak co trafili do mnie pierwszy raz, maleńka przypominajka. 

DZIAŁANIE:

֍ Wygładza i nawilża.
֍ Pielęgnuje.
֍ Bez efektu maski.
֍ Przedłuża trwałość makijażu i upiększa.

KLUCZOWE SKŁADNIKI:

֍ Aquaxyl™.
֍ Ekstrakt z nasion peruwiańskiej rośliny Tara.
֍ Olejek z kamelii japońskiej.
֍ Ekstrakt z dzikiej róży.
֍ Masło mango.
֍ Alantoina.
֍ Witamina E.

Dziś mogę już zweryfikować działanie myBEAUTYbase i powiedzieć Wam, że odhaczyłam każdy z punktów wymienionych przeze mnie pod słowem DZIAŁANIE. To jest o tyle nienaturalne, że praktycznie nieosiągalne, zazwyczaj jedno lub dwa efekty są niezauważalne przeze mnie podczas testowania kosmetyków. Bądźmy też uczciwi, prawie nikt z nas nie oczekuje od bazy pod makijaż jakiegoś super pielęgnacyjnego działania, po to mamy różne kremy, boostery i serum.


Konsystencja bazy jest kremowa ale bardzo lekka, jej zapach bardzo przyjemny taki, do którego szybko się przyzwyczajasz i po chwili go nie czujesz. Dla mnie to akurat kluczowe, bo nie lubię czuć zapachu kosmetyków na twarzy. Preparat ten jest niesamowicie wydajny, nie trzeba wcale dużej ilości, żeby dokładnie pokryć całą buzię, oczywiście zwiększając ilość produktu osiągniemy lepsze rezultaty.


To co mnie najbardziej zaskoczyło w tym kosmetyku to bez dwóch zdań efekt wygładzenia. To naprawdę działa i to nie byle jak. Na zdjęciu powyżej widać idealnie wygładzoną skórę na dłoni (w miejscu gdzie nałożyłam bazę, pod palcem wskazującym). A jeżeli ta baza wygładza skórę na dłoni, to wyobraźcie sobie jakie cuda robi na twarzy. Dodatkowo współgra z każdym podkładem jakiego używałam. Nie roluje się i super szybko się wchłania. Mało tego, trwałość makijażu na tej bazie to na luzie 13h jak nie dłużej. Makijaż zrobiony o 10 rano, wytrzymał do 23 bez najmniejszej zmiany! Mogłabym pisać godzinami o samych plusach tej bazy, ale po co? Po prostu zajrzyjcie do Miya Cosmetics i dajcie jej szanse.


Swoją bazę miałam okazję testować dzięki zawartości pudełka subskrypcyjnego PureBeauty. Jeżeli lubicie poznawać masę nowości pielęgnacyjnych, do makijażu, włosów, suplementów diety czy środków czystości, koniecznie zajrzyjcie do PureBeauty <3 

/Em


Copyright © LittleThingWorld , Blogger