Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oriflamepoland. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oriflamepoland. Pokaż wszystkie posty
Zrobimy Daily Make Up z Oriflame.

czerwca 18, 2025

Zrobimy Daily Make Up z Oriflame.

 


Razem z marką Oriflame i Pure Beauty miałam okazję poznać nowości ze świata kolorówki. Udało mi się dzięki nim wyczarować lekki makijaż codzienny. Poznaj razem ze mną nowości z serii THE ONE!.

Cienie do powiek w sztyfcie. Znamy tą formę od zawsze, jednak formuła przeszła radykalne zmiany. Makijaż wykonany tymi cieniami jest trwalszy niż kiedykolwiek. Świetnie się trzyma, nie rozmazuje, a wręcz nie da się go rozmazać. Jest wodoodporny i nie roluje się na powiece, nawet bez bazy. Jestem pozytywnie zaskoczona bo nie przepadam za tą formą cieni do powiek. 


Moja ulubiona forma do maziania po ustach, czyli marker. Dlaczego? Bo jest bardzo precyzyjny, a jednocześnie pozwala na szybkie pomalowanie całych ust. Ten produkt zapewnia długotrwały makijaż przy jednoczesnym nawilżeniu, co również mnie mocno zaskoczyło. Usta mają wysoko napigmentowany kolor mimo jedzenia i picia w trakcie dnia. Ogromny plus za trwałość!


Rozświetlający sztyft natomiast ma cudowną konsystencję, która pozwala świetnie wtopić go w policzki. Nie zależnie czy nakładasz go na skórę czy na bazę lub podkład blendowanie to czysta przyjemność. W swojej formule zawiera Masło Shea i Olej Jojoba, które działają pielęgnująco na skórę. Możemy go użyć jako różu do policzków, albo jako szminki lub cienia do powiek. Zastosowanie dowolne.


Wszystkie te produkty pozytywnie mnie zaskoczyły i kto wie czy nie sięgnę po więcej z linii Oriflame The One, zapowiada się dłuższa przygoda. Całość zapakowana w urocze pudełko z lusterkiem w środku sprawia, że makijaż robi się szybko i banalnie prosto, a poniżej efekt. 



Delikatny, dzienny makijaż, który rozświetla moją buzię, to coś co sprawdzi się u każdej z nas, jestem oczarowana!

/Em
Poznaj moją nową rutynę - minimalistyczną.

kwietnia 11, 2025

Poznaj moją nową rutynę - minimalistyczną.

 


Dzięki uprzejmości PureBeauty i marki Oriflame mam okazję przetestować na własnej skórze nową, minimalistyczną rutynę pielęgnacyjną. Ideą tej rutyny jest hasło MNIEJ ZNACZY WIĘCEJ. Mnie to przekonuje więc z ogromną przyjemnością wchodzę w ten nowy dla mnie świat. 

Rutyna składa się z 3 prostych kroków:

KROK 1 - OCZYSZCZENIE


Dzięki super fajne gąbce Cleansing Sponge i preparatowi Soft Creamy Cleanser z linii Optimals mogę dokładnie oczyścić moją buzię bez fundowania jej żadnych podrażnień. Ten preparat to delikatny kremowy żel oczyszczający zawierający kompleks składników lipidopodobnych wzmaniających naturalną warstwę lipidową skóry.

KROK 2 - NAWILŻENIE


Nawilżenie przynosi nam bardzo fajny i lekki w swojej iście kremowej konsystencji krem Hydra Radiance. Nawilża i chroni skórę przed utratą wody, dlatego sprawia, że jest bardziej ujędrniona i elastyczna. Nawilżona skóra to młodszy wygląd, z tym po prostu nie da się dyskutować. Krem zawiera niacynamid i paraprobiotyki. Produkt możemy wmasować lub wklepać w skórę twarzy. Ma bardzo przyjemny zapach.

KROK 3 - OCHRONA


Tygryskowe love każdej wiosny to SPF50 w każdej ilości. Razem z Daily Glow SPF50 dostajemy ochronę przed szkodliwymi promieniami UVA i UVB oraz przed zanieczyszczeniami z zewnątrz. Nie pozostawia białych śladów i fajnie się wchłania. Póki co mamy brzydką pogodę ale nie mogę się już doczekać, aż sprawdzę go w prawdziwej barierowej akcji.

Mam nadzieję, że sprawiłam Wam prawdziwą niespodziankę tą mini rutyną pielęgnacyjną <3 życzę Wam miłego weekendu!

/Em


Copyright © LittleThingWorld , Blogger