Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż do policzków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż do policzków. Pokaż wszystkie posty
PROFUSION proponuje róż o super trwałości.

lipca 24, 2025

PROFUSION proponuje róż o super trwałości.


Jednym z moich ulubieńców 13 edycji Royalty od PureBeauty jest róż w płynie marki Profusion. Już samym opakowaniem zachęca do zgarnięcia go z półki np drogerii Hebe, ale czy wraz ze sroczym opakowaniem idzie w parze jakość, trwałość i przyjemność ze stosowania? To za moment, a teraz przypomnienie obietnic producenta względem tego produktu:

OCZEKIWANE DZIAŁANIE: 

   🌺Matowe wykończenie.
   🌺Stopniowe krycie.
   🌺Łatwe rozprowadzanie i blendowanie.
   🌺Wysoka pigmentacja.


Forma podania tego różu jest wyjątkowa, ale czy wygodna? Dla mnie na pewno, ale zdaję sobie sprawę, że dla niektórych może być problematyczna. Aplikator jest dość miękki a produkt bardzo lekki, więc dla osób, które lubią mieć twardą kontrolę nad różem, może się nie sprawdzić. Ja jednak uwielbiam jak coś jest lekkie i łatwo się blednuje, ponieważ nie przepadam za upiornie mocnym makijażem, wszystko subtelnie i z umiarem. Ten produkt właśnie taki jest, choć pigmentacja jest bardzo mocna, można położyć tylko jedną warstwę różu dla bardzo delikatnego, dziewczęcego efektu. Jego rozprowadzanie jest bardzo proste, ja robię to za pomocą opuszków palców. Tak, tak lubię mieć wszystko umaziane po łokcie w kolorówce. Oczywiście możecie rozprowadzać róż pędzlem lub gąbką, dowolność w tym temacie jest ogromna. Jeśli chodzi natomiast o trwałość, to nie mam jej nic do zarzucenia, nie jestem typem poprawiającym regularnie makijaż, po prostu robię go przed wyjściem i tyle. Ostatnio często noszę kominiarkę (pssst spokojnie to taka pod kask motocyklowy) i muszę przyznać, że to świetny wyznacznik jakości produktów do makijażu. Róż jest niesamowicie trwały, zakładanie jej i zdejmowanie gonie wyciera, produkt świetnie zastyga i trzyma się buzi a nie materiału, a te z Was co bywają w kaskach wiedzą jak trudno o taki kosmetyk. Dlatego chętnie polecam ten róż, chociażby dla wypróbowania czegoś sroczo pięknego!


PS: tak wiem, wygląda jak błyszczyk do ust!

/Em
Etheeeernal - niepozornie mały, z wielką mocą.

marca 02, 2025

Etheeeernal - niepozornie mały, z wielką mocą.


Mowa o Mousse Blush marki Bell Hypoallergenic, w tym maleńkim słoiczku znajdziemy 5g wyjątkowo delikatnego różu do policzków. Różu, który spokojnie możemy stosować nie tylko do policzków. Produkt ten został przetestowany pod względem alergii oraz stworzony w oparciu o vegańską formułę. Kto do mnie zagląda ten wie, że tygryski najbardziej lubią wegańsko! 


Tak przeuroczo prezentuje się zawartość opakowania, jest to iście musowy mus, delikatny jak chmurka, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że jest uroczo suchy, ale niech Was to nie zwiedzie. Dawno nie miałam w ręce łatwiejszego do blendowania produktu do nadawania buzi młodszego wyglądu.

To jest najlżejszy róż do policzków jaki miałam okazję używać, zestawiając w tym porównaniu również te w kamieniu, chociaż nie wiem czy powinnam je zestawiać w porównaniu. Dlaczego? Bo żaden róż w kamieniu nie jest tak plastyczny, tak miękki i delikatny jak ten w musie. 


Swatch na dłoni świetnie pokazuje jak bardzo jest napigmentowany i jaką ma równą konsystencję. Dodatkowo produkt jest bezzapachowy co jest według mnie ogromnym plusem. Po zastygnięciu nie ściera się i jest dość trwały. Dostaniecie go w dwóch kolorach, mój to ECHO ma odcień malinowy i chłodny, choć to pewnie kwestia Waszej karnacji. 

W jego formule znajduje się Mika Syntetyczna, która odpowiada za rozświetlenie skóry, natomiast na jej gładkość i miękkość wpływa zawartość Tribeheninu - który działa jak emolient.

Swoja piękną sztukę znalazłam w boxie Pure Beauty, najlepszym na naszym rynku boksie subskrypcyjnym!

/Em

Copyright © LittleThingWorld , Blogger